Austriackiej tożsamości Erste nie dało się przekonująco ogłosić w tradycyjnym odgórnym przekazie - trzeba było dać ją ludziom fizycznie poczuć. Dlatego przekształciliśmy pociąg do Wiednia w wielogodzinną, mobilną instalację sensoryczną. Aby przełamać słabość eventów (ograniczoną pojemność), całą mechanikę na pokładzie zaprojektowaliśmy tak, by zamienić pasażerów z widzów w aktywnych narratorów, przenoszących żywe doświadczenie marki do masowego odbiorcy online.